Warsztaty połączyły emocje, stres i reakcje ciała
Do udziału zaprosili burmistrz Sokółki Ewa Kulikowska oraz Miejska Rada Seniorów, której przewodniczy Halina Otoka. Projekt otrzymał dofinansowanie z dotacji budżetu Województwa Podlaskiego w ramach zadania „Współpraca z podlaskimi radami seniorów”.
Podczas spotkania uczestnicy łączyli wiedzę z własnymi doświadczeniami, historiami i refleksjami. Rozmawiali o tym, że emocje są wspólne wszystkim ludziom, choć różnimy się sposobem ich wyrażania i radzenia sobie z nimi. Zwrócili też uwagę na niewerbalne sygnały, takie jak mimika, gesty, ruch, napięcie mięśni czy ton głosu.
Warsztaty dotyczyły związku psychiki i ciała. Uczestnicy poznawali cechy, źródła i funkcje emocji, ich podstawowe klasyfikacje oraz różnice między emocjami prostymi i złożonymi. Rozmawiali także o ich intensywności i o tym, że mogą ostrzegać, mobilizować, chronić granice, pomagać w relacjach oraz wskazywać to, co jest dla nas ważne. Teorię uzupełniły wspólne quizy i pytania.
Jednym z poruszonych zagadnień było to, jak emocje odczuwamy w ciele. Uczestnicy przywoływali określenia takie jak „ściska mnie w żołądku”, „mam ciężar na klatce piersiowej” czy „nogi mam jak z waty”. Podkreślono, że emocje nie są wrogiem, choć łatwiej przyjmować radość, wdzięczność, zachwyt i miłość niż lęk, złość, smutek, wstyd czy bezradność.
Rozmawiano o odsuwaniu, zagłuszaniu i racjonalizowaniu trudnych emocji oraz o tym, że samo ich unikanie nie sprawia, że znikają. W trakcie spotkania omawiano również możliwość wpływu przewlekłego napięcia emocjonalnego i stresu na funkcjonowanie układu nerwowego, sen, napięcie mięśni, samopoczucie i ogólny stan zdrowia.
Osobną część poświęcono stresowi, jego mobilizującej funkcji i konsekwencjom długotrwałego napięcia. Uczestnicy poznali reakcję „walcz, uciekaj, zastygnij” i zastanawiali się, jak organizm reaguje, gdy przez długi czas pozostaje w gotowości. Mieli też sprawdzić, w którym miejscu ciała odczuwają stres.
Rozmowa objęła także psychosomatykę, wczesne doświadczenia, style przywiązania i dziecięce rany. Uczestnicy zastanawiali się, jak wcześniejsze przeżycia mogą wpływać na dzisiejsze reakcje i budowanie relacji, a także jak ciało reaguje na długotrwałe napięcie i jak świadomiej kontaktować się z emocjami.
Na zakończenie pojawił się obraz „domu gościnnego” – wewnętrznej przestrzeni, w której jest miejsce na radość, smutek, złość, lęk i wstyd. Podczas spotkania poruszono również temat żałoby; ma on wrócić podczas jednego z kolejnych warsztatów poświęconych stracie i przeżywaniu pożegnań.
Źródło: Urząd Miejski w Sokółce







